sobota, 29 czerwca 2013

Wpadłam z ciąg...

Nie, nie alkoholowy.... z resztą z powodu łykanych "landrynek" bliżej mi do abstynenta niż alkoholika...
Ciąg jest koralikowy!!!! A kilka dni temu odnalazłam formę koralikowania, która jest szybsza i łatwiej strawna od szydełkowych sznurów, chyba znalazłam też formę biżuterii, która nie obarcza, rąk, nie dynda na szyi, ani wokół niej..
Proszę Państwa oto moja pierwsza broszka....



Poza tym wczoraj przyszły pyszności od E-Wełenki .... Merynos superwash, BFL oatmeal i czarny finnish...


Mięciusia paczucia trafiła idealnie na czas, bo dziś zaczynają się WYŚCIGI!

Miłego pedałowania zatem ;)

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. serdecznie dziękuję Violuś, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super broszka Ci wyszła! Najważniejsze, to znaleźć najlepszą dla siebie technikę :)).
    Czesanki cudne! Miłego pedałowania :). Też zamierzam dzisiaj naciskać na pedał, ale maszyny do szycia ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki o tak z pewnością, koraliki w postaci haftu idą szybciej :) Nie wspominaj mi o maszynach do szycia.... mam kupione dwie pary spodni i nie mam jak ich skrócić, bo obie maszyny u mojej mamy są zepsute :<

      Usuń
  3. Broszka jest cudna!
    Trzymam kciuki za wyścig ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) wyścig to szczególny, bo tak naprawdę uzyskane metry nie są najważniejsze, przynajmniej dla mnie ;) najważniejsza jest frajda :)

      Usuń
  4. Broszka powalająco-cudna:) bardzo mi się podoba :)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie cieszę się, że szkapina się podoba, bo mniej więcej w połowie naszywania koralików zaczęłam się zastanawiać czy aby nie kicz :)
      serdeczności

      Usuń
  5. Ojojoj, jaki cudny konik! Pyszności mniam, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję, pysznościami nie mogę się wprost nacieszyć :)

      Usuń
  6. BFL cudowny prawda? Uwielbiam to runo i coś mi mówi, ze będzie z niego sweterek ;))) Broszka koralikowa też świetna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BFL zapowiada się świetnie, choć jeszcze nie przędłam, jak wrzucę na sonatę to sobie konkretne zdanie wyrobię... Hi hi Karina też sugerowała że będzie z tego sweter, może przy następnych zakupach, bo się te wełenki idealnie razem komponują :) Merynos i Bfl są do białej i szarej angory, a finnish ma być użyty razem z tourowym szetlandem jako fair isle

      Usuń
  7. Pierwsza piękna broszka, ale na pewno nie ostatnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) nie nie jest ostatnia :D

      Usuń
  8. Konik przesłodki!!! :) Wełenki śliczne też, ciekawe, co z nich zrobisz :)

    OdpowiedzUsuń