wtorek, 14 czerwca 2016

Rdza oblazła mi stół...

Powody dla których dziewiarka zaczyna jakiś projekt bywają różne.... ja na przykład znalazłam, podczas porządków, 3 motki rudego kordonka, zakupionego dawno temu i prawdę mówiąc, nie wiem po co... Znalazłam, to się nie może poniewierać bezczynnie...


Po wzór sięgnęłam do sławetnej gazety z 92giego roku, trzeba przyznać, że wzory tam umieszczone są naprawdę misterne, co czasem się wiąże z trenowaniem zdolności ekwilibrystycznych ( na przykład 15oczek z 3narzutów). Wzór jest tak rozpisany, że brzegi się ciut falują (to te 15 narzutów), ale serweta prezentuje się nie najgorzej....



Użyłam kordonka yarnart violet, fajny, ale chyba nie kupie więcej- cieniutki... poszło mi 2 motki i trzeciego dosłownie na pikotki.... ciekawe- co zrobię z takiego napoczętego...


Całkiem niedawno, wypadło mi podarować prezent od serca, wypadło całkiem niespodziewanie i całe szczęście miałam co podarować,  nie mniej, aby na przyszłość uniknąć stresu, postanowiłam, że pomiędzy planowymi projektami, natrzaskam sobie serwet w każdym rozmiarze, od maleńkich po ogromne, aby gdy zajdzie potrzeba, po prostu wyjąć z szafy i dać, a nie zastanawiać się co tu zrobić.... Całkiem możliwe, że dzisiejsza doczeka się niebawem powtórki w bieli lub ecru...

14 komentarzy:

  1. Serweta przepiękna !!! I pomysł na awaryjne prezenty doskonały !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że ewentualni obdarowani też tak pomyślą

      Usuń
  2. Serweta przepięknej urody! Dla mnie to chyba jeszcze wyższa szkoła jazdy. Co do prezentów, to jakiś czas temu wpadłam też na taki pomysł. Z tym, że u mnie jest on związany z chustami. Kiedy znajdę jakiś wzór, który jest dla mnie dostępny technicznie, muszę go wypróbować. Dziobię więc te chusty, ale noszeniem ich nie jestem zbyt zainteresowana. Leżą więc i czekają na okazję. Zwykle się przydają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, serwety wcale nie są trudne, o czym postaram sie niebawem przekonac, planuję zrobić foto poradnik.
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Dzisiaj hurtem :) czytam, podziwiam ale komentuję prawie wcale, cały wolny czas pochłania jakaś czarna dziura (:
    Bardzo mi się podobają Twoje skarpety chociaż to raczej kolanówki :) mam do takowych wielką słabość chociaż nosze tylko skarpetki.
    Za serwety podziwiam Cię jeszcze bardziej a ta jest piękna - a prezent wspaniały :))
    Ja na prezenty do serca czynię skarpety :)
    Wielkie uściski - bo nie wiem kiedy znowu coś skomentuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja skarpety będę nosić dopiero w zimie :)
      Skarpety, zwłaszcza tak piękne jak Twoje na pewno są idealnym pomysłem na prezent, z tm że maj jedną wadę, trzeba je dopasować rozmiarem, no a mnie chodziło o to żeby odnaleźć się w sytuacji, jaką ostatnio miałam z chrzestnym- puk- puk otwierasz drzwi a tu staje w nich ktoś kogo nie widziałaś ze 2 lata i jak wyjedzie kolejne 2 go nie zobaczysz, mając półeczkę awaryjnych serwet możesz powiedzieć , wujku wybierz sobie....
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Jaka cudna :) Każdy by chciał żeby go taka rdza oblazła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiesz myślę że kiedyś powtórzę ten wzór w bieli...

      Usuń
  5. Cudowna serweta :-) Przepiękny wzór i śliczny kolor - bardzo mi się podoba :-)
    Ja mam tak samo z chustami - rozstaję się z nimi bez żalu oddając komuś :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na No właśnie kto powiedział, że serweta musi być tylko biała, z drugiej strony dziergam je zwykle białe, ponieważ nie mam problemu z resztkami motków...
      pozdrawiam

      Usuń