To powiedzenie mojej babci, tyczy się co prawda sympatii i antypatii międzyludzkich, ale do tematu kolorów też pasuje...
Wczoraj farbowałam wełnę ( o czym spora część czytelników już pewnie wie- klik) a kolory wyszły właśnie trochę brudne....
Nie wiem czy przyznawać się jaki efekt chciałam osiągnąć, bo doświadczone farbiarki pewnie się uśmieją, ale co tam.... tak chciałam i nawet na papierowym ręczniku tak było.... a na wełnie jest jak widać ;) Od razu na usprawiedliwienie dodam, że w tworzeniu barw mam nawyki malarskie i mieszając kolory działam analogicznie jak przy malowaniu obrazów...
Z efektu farbowania jestem jednak zadowolona
A gdyby komuś puchatości było mało, to proszzzzzz.....
Jak co roku mamy nowy przychówek, teraz później niż zwykle, z powodu późniejszej wiosny..... nie chcieliśmy urządzać królikom randek na mrozie ;) a raczej nie chcieliśmy aby w mroźnej aurze rodziły się maluchy :)
A na koniec mała dygresja koralikowa....
Większość bloggerek zawzięcie nawleka i szydełkuje piękną biżuterię, ja noszę rzadko, więc byłam na uroki koralików odporna, do czasu kiedy urwał mi się breloczek do kluczyków....
Poszperałam w interencie, popatrzyłam, jakimś cudem koraliki też się znalazły (niestety kordonek znalazł się niepasujący)...
Nie powiem, że ta robota mnie oczarowała, bo już wiele razy pisałam, że na szydełku dziergać nie lubię no i samo nawlekanie dość czasochłonne jest, ale od czasu do czasu powraca do mnie myśl, żeby się tak porwać na coś większego....
Wczoraj farbowałam wełnę ( o czym spora część czytelników już pewnie wie- klik) a kolory wyszły właśnie trochę brudne....
Nie wiem czy przyznawać się jaki efekt chciałam osiągnąć, bo doświadczone farbiarki pewnie się uśmieją, ale co tam.... tak chciałam i nawet na papierowym ręczniku tak było.... a na wełnie jest jak widać ;) Od razu na usprawiedliwienie dodam, że w tworzeniu barw mam nawyki malarskie i mieszając kolory działam analogicznie jak przy malowaniu obrazów...
Z efektu farbowania jestem jednak zadowolona
Większość bloggerek zawzięcie nawleka i szydełkuje piękną biżuterię, ja noszę rzadko, więc byłam na uroki koralików odporna, do czasu kiedy urwał mi się breloczek do kluczyków....
Poszperałam w interencie, popatrzyłam, jakimś cudem koraliki też się znalazły (niestety kordonek znalazł się niepasujący)...








