sobota, 9 stycznia 2016

Chmurkowa manufaktura dla WOŚP

Dziś udziergi do zadań specjalnych....
Od kilku lat moja mama przekazywała swoje serwety  na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do dwóch pobliskich Domów Kultury. Po zeszłorocznym sukcesie postanowiłyśmy z mamą że następnym razem, bierzemy udział obie.
No i skoro słowo droższe pieniędzy, choć w tym wypadku o pieniądze przecież chodzi, ja złapałam za druty, a mama za szydełko....




Serwety wykonane są wg wzoru Duchrow 81.5 , Christine Duchrow, średnica około 65 cm.


Zdjęcia robione są w wielkim pośpiechu i bez zbędnych ceregieli... nie było czasu- w środę wieczorem blokowałam, a w czwartek już pierwsza z nich została przekazana na aukcję....

Mama zrobiła dwa słonie wzorowane na wzorze Nellie the Elephant African Flower Crochet Pattern autorstwa Heidi Bear, jednak z tego pośpiechu udało mi się uwiecznić tylko jednego z nich i to telefonem tuż  przed przekazaniem...


Drugi to brat prawie bliźniak, jest jeszcze bardziej kolorowy jeśli można sobie to wyobrazić...

A teraz informacja kiedy i gdzie, gdyby się trafił czytelnik z pobliża, który byłby zainteresowany...
Serwety i słonie (po jednym) będą do wylicytowania w trakcie finałowych aukcji WOŚP w Domach Kultury w Żabnie i Dąbrowie Tarnowskiej....

Mam nadzieję, że uzbierają ładną sumkę dla dzieciaków i seniorów, bo jest to ważna i dobra inicjatywa, którą popieram całym sercem...


 

10 komentarzy:

  1. No ślicznie:)))Całym sercem jestem z WOŚP:)))I kiesą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też im mocno kibicuję :)

      Usuń
  2. Wspaniałe prace. Niech zarabiają kasę dla WOŚP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  3. Cudne! Ja się dopiero w tym roku zorientowałam, że są na allegro aukcje unikatowych rzeczy dla WOŚP, za późno. Nic to, odrobię w przyszłym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) te nasze poszły na aukcje stacjonarne, ale faktycznie internetowe też są :)

      Usuń
  4. Piękne serwety i cudne słonie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. 65 cm to kawał serwety! Jest piękna i jeszcze w tak szczytnym celu. Podziwiam i gratuluję!
    Słoń też mi się bardzo podoba. Już od dłuższego czasu chodzi za mną podobny hipopotam, ale biorąc pod uwagę ilość wolnego czasu to jeszcze sobie pochodzi. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co 60-70 cm to chyba mój ulubiony rozmiar, wiesz coś widać na stole. Robi się je dość szybko- przynajmniej te robiłam ekspresem, bo miałam motywację...
      Mnie się szalenie podobają wszystkie te zwierzęta z elementów, a gdyby tak jeszcze autorka zaprojektowała lwa, lamparta i bawołu byłaby wielka piątka Afryki.
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń