Życie nie nastraja... ale im bardziej ono nie nastraja, tym bardziej potrzebne jest coś, czym można zająć ręce i umysł oderwać od rzeczywistości. W ramach tej terapii zajęciowej powstało między innymi kilka wielkanocnych pisanek... Jaja robione są na wydmuszkach gęsich, farbowane barwnikami kakadu (tak, do wełny- świetnie się sprawdzają, z małymi wyjątkami), frywolitkowe ubranka z kordonka pyramid- egipska bawełna merceryzowana. Wzory tych jajek, które się powtarzają, są zaczerpnięte od
Koroneczki, pozostałe, odgapione ze zdjęcia z internetu.
Mam też sporo ukończonych dziewiarskich projektów, dwa swetry i parę skarpet, ale z publikacją będą musiały poczekać...
A korzystając z okazji, pragnę złożyć wszystkim czytelnikom, najlepsze życzenia wielkanocne, zdrowych, radosnych Świąt, wbrew temu, że życie nie nastraja
Zawsze gdy umysł zajęty myślami, wtedy powstają najpiękniejsze rzeczy, to nic, że z domieszką smutku, terapia zajęciowa niezwykle udana, ciesząca oko, mam nadzieję, że wszelkie smutki już przegoniłaś:)) Uśmiechu życzę i oczywiście wesołych Świąt:))
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńBardzo ładne pisanki! Te koronki będą świetną dekoracją w nadchodzące Święta, w związku z którymi życzę Ci poukładania nie nastrajających spraw i masy pomysłów na takie cudne umilacze nastroju! :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Dziękuję, tak się składa że te pisanki poszły w świat, pisankę dla siebie mam jedną, robiłam ją... w wielką sobotę ;)
UsuńNa Fb widziałam ale tutaj bardziej wyrażę mój zachwyt nad misternością koronkowych ubranek :))
OdpowiedzUsuńNastroje faktycznie różne bywają ale terapię pochwalam,
no i oczywiście : Tobie oraz Twoim bliskim również Zdrowych i Radosnych Świąt Wielkanocnych