sobota, 8 grudnia 2012

Małe bombardowanie

W tym sezonie nie planowałam robić bombek w ogóle.... ale wypatrzyłam kule z pleksi i postanowiłam spróbować czegoś nowego. No i spróbowałam, powstały "aż" cztery sztuki, dziś pokarzę dwie z nich.
Niestety bombki po wyniesieniu do ogrodu zupełnie zaparowały i zrobienie dobrych zdjęć graniczyło z cudem....


 

Dwie strony pierwszej bombki ;)



I dwie strony drugiej....
Są jeszcze dwie z mikołajowym motywem, ale te były tak złośliwe, że zaparowały całkowicie, nic to, będę jeszcze próbować zrobić im zdjęcia, może się uda...

18 komentarzy:

  1. Takie zimowe czasy , ciężko robi się zdjęcia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, dziś mimo słoneczka, niewiele udało mi się uzyskać

      Usuń
  2. Ale to ładny pomysł! Musiałaś te pleksi rozcinać i potem kleić, czy mozna takie rozkładane bombki kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pomysł, jest niezły, miałam tylko problem jak wymyślić, ten środek z obrazkiem, ostatecznie koło wyciełam z tektury falistej i po naklejeniu obrazków osadziłam na niewielkiej ilości kleju- roboty o wiele, wiele mniej niż w zeszłym roku ( robiłam klasyczny decoupage na styropianie).
      A kule pleksi kupione od razy jako dwie połówki, z jednej strony felc, a z drugiej uskok na niego, więc kleić bardzo łatwo, no i dzyndzel z dziurką na zawieszkę- taki luksus ;)

      Usuń
    2. Szkoda, że ten luksus nie we wszystkich papierniczych. U mnie tylko styropianowe kule są!

      Usuń
    3. Ja to zamawiałam przez internet w sklepie "kreatywny świat" - strona taka sama. Coś mi się tłucze po głowie ze w empiku takie są, ale pewna nie jestem

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ciesze się że się podobają :)

      Usuń
  4. Bardzo ładne bombki! Troszkę szkoda, że na zdjęciach nie widać ich całej urody, bo świat się nieco w nich odbija, ale i tak mi się podobają :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, tak wyszło, a chciałam już je pokazać, bo leżą już ze dwa tygodnie

      Usuń
  5. Ok ! Włączamy wyobraźnię matematyczno- stosowaną i jakąś wymazującą parę i co widzimy? Cuda nad cudami! Chcę taką i niech się wali i pali po niedzieli bombeczka jedzie do mnie! Na maila podaj mi kwotę i numer konta :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to OK napiszę maila...
      Jest mi niezmiernie miło, że jesteś chętna, na moją radosną twórczość :) aż się zarumieniłam

      Usuń
  6. Świetny pomysł, Aniu. Przeładne Ci wyszły, bajkowe... prawdziwa magia Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D cieszę się że się podobają :D

      Usuń
  7. Cudowne bombeczki.Chętnie obejrzę jeszcze te z mikołajem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno i Mikołaje się przewiną :) Dziękuję za miłą opinię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam Twoje ubiegłoroczne bombardowanie. Teraz skromniej, ale równie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antosiu, bardzo Ci dziękuję za tak wspaniały komentarz. Pozdrawiam Serdecznie

      Usuń