poniedziałek, 10 grudnia 2012

Z Mikołajem...

Następne dwie i zarazem ostatnie.... wyjątkowo nie chciały pozować na jodłowych gałązkach, za bliskość kieliszka dobrze im zrobiła. Czyżby Szanowni Mikołajowie mieli pociąg do trunków?



Jak widać bombki mają takie same obrazki, do tej po prawej również wrzuciłam gwiazdki, ale są one większe i spadły na dno....
I tak wyglądają wszystkie moje dekoracje świąteczne w tym roku, marnie co? Ale jeszcze jedna kula pleksi leży, niewykorzystana sierotka...

20 komentarzy:

  1. Śliczne mikołajki. Ja mam Aniu od Ciebie bombkę, która przyozdobi moje mieszkanie w tym roku. Jest ona cudna. Może i mało ich zrobiłaś, w tym roku ale jakie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu cieszę się, ze miło wspominasz bombkę ode mnie :) miło że mogłam sprawić Ci radość.
      Tak naprawdę bombek jest mało bo nie chciałam robić więcej, jakoś musiałam sobie od nich odpocząć, pocelebrować te kilka które robiłam. Przecież nie ma problemu zamówić więcej kul. Piszę, że jest ich mało, bo w zeszłym roku powstało ok 60 i ten kontrast w ilości samą mnie zaskakuje.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Piekne ozdoby, ale jak moze byc inaczej skoro z warsztatu Mistrzyni pochodza:)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie, aż się zarumieniłam
      serdeczności

      Usuń
  3. Ach, to i tak masz mnóstwo nowości! I to jakich! To po prostu cudny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że się podobają.

      Usuń
  4. Piękne! Jestem fanką Twoich bombek:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają fajnie, lubię takie duże bombki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnica 10cm- czyli nie małe, choć i nie ogromne. Bardzo dziękuję :D

      Usuń
  6. Jeśli idzie o dekoracje świąteczne to i tak jesteś o wiele lepsza ode mnie - ja w tym roku nie zrobiłam kompletnie nic. I pewnie już nic nie zrobię :(. No cóż - musi mi wystarczyć to co powstało w ubiegłych latach :).
    A bombki świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dekoracjami świątecznymi jest o tyle dobrze, że jak się już zrobi, to posłużą przez wiele sezonów- no o ile nie są z piernika ;)
      Dzięki :D

      Usuń
  7. Piękne są, przyglądam z ciekawością jak są zrobione A skoro te gwiazdki opadły to też fajnie, bo jak potrząśniesz to będą opadać jak w tych kulach śniegowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a w wykonaniu są bardzo proste, to jest kula pleksi składająca się z dwóch połówek, kółko na którym jest obrazek wycięłam skalpelem z tektury falistej, potem oczywiście trzeba ten krążek ozdobić, a następnie skleić.
      Ja przed sklejeniem wszystkiego wrzuciłam do środka odrobinę mały gwiazdeczek. Ot i wszystko

      Usuń
    2. Dzięki, że zdradziłaś sekret :) wiedza z pewnością zostanie wykorzystana, ale raczej już nie w tym roku.

      Usuń
  8. Ciekawe i niepowtarzalne bombki, i niby dlaczego marne? Po mojemu każdy uświetnia sobie ten czas tak jak mu pasuje.

    Ja miałam kiedyś pomysł na bombki wełniane, takie "firmowe" ale jakoś się nie złożyło, może kiedyś.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marnie z ilością ;) to tak z przymrużeniem oka, a bombki wełniane to by było coś, ja widziałam tylko dziergane i były bardzo ładne, może w przyszłym roku :)

      Usuń
  9. Piękne te Twoje bomby! pamiętam że już rok temu się nimi zachwycałam, no i teraz też są bombowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serdecznie dziękuję :)cieszę się, że się podobają :)

    OdpowiedzUsuń