czwartek, 3 maja 2012

Green apple

Wolę rodzime odmiany jabłek, ale kolor takiej zieleni bardzo mi się podoba. Dlatego gdy poszłam po pasmanterii po jakąś drobnostkę i zobaczyłam kordonek w takim kolorze, nie mogłam się oprzeć.
Teraz w leniwej i sielankowej atmosferze powstaje kolejna serweta....



Maksiu też by podziergał, ale nie umie ;)

 (zdjęcie robione z doskoku i dlatego bardzo nieostre )


A na koniec malutkie dziergadełko, które powstało jakiś już czas temu-

Kapciochy powstały jako inspiracja projektem Knotted Slipper by Julie Weisenberger,  co prawda nie używam przy ostatnich upałach, ale na jesień będą jak znalazł :)

Miłego świętowania Wam życzę :))

19 komentarzy:

  1. Faktycznie cudowny kolor :-)
    Nie dziwię Ci się, że go kupiłaś :-)
    Słodki psiaczek i cudowne kapciuszki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Maksiu to taka chodząca przytulanka :)

      Usuń
  2. Ta zieleń jest taką zielenią jaką ostatnio przerobiłam ba przędze :D tylko, że u mnie na zdjęciach kolory są mniej intensywne niż w rzeczywistości...
    A kapcie bardzo oryginalne ;) jednym z duzych minusów takiej pogody jest brak możliwość ubrania na siebie dzierganych rzeczy, ale za to jak pięknie wszystko kwitnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) kordonek w zasadzie ma taką intensywność jak na zdjęciach :) kapcie szalenie podobały z powodu tego węzła z przodu, co prawda użyłam grubej włóczki i wyglądają mniej delikatnie :) A na lato polecam włóczki bawełniane i bambusowe- tylko trzeba uważać z rozmiarem bo się rozciągają :)

      Usuń
  3. Jesteś wszechstronnie uzdolniona - czego się na "czepisz" wszystko bardzo udane.
    Już widać jaka ładna ta zielona będzie.
    A kapciuszki przydadzą się, nawet na chłodniejsze letnie dni. Są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak wspaniały komplement :D
      Liczyłam że będzie większa- choć mogę się jeszcze zdziwić przy blokowaniu :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  4. Piękna ta zieleń, całkiem zielone jabłuszko. Podziwiam Cię za te druciane serwety, zawsze wydawało mi się to nie do zrobienia ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D
      Ja tez myślałam że serwety na drutach to coś arcy-trudnego, ale nie taki diabeł straszny, początek serwety jest dość upierdliwy, bo na każdym z 3 lub 4 drutów ma się po 2- 3 oczka, ale teraz kupiłam druty Kni-pro i przerobiłam dzierganie magic-loop, i dzierganie serwet przestało się różnić od innego dziergania na okrągło :)

      Usuń
  5. ale śliczna zieloność!
    ja bym to szydełkiem przerobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało- nitka to Maja 5 Ariadny :)

      Usuń
  6. Serweta zapowiada się super,no a ten kolorek-fantastyczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) to prawda kordonek jest super, jego tłustsza siostra Aria też jest świetna

      Usuń
  7. kolor mój ulubiony, więc będzie cudo :D, a kapciuszki super

    OdpowiedzUsuń
  8. Też przymierzam się do serwety na drutach, więc będę niecierpliwie czekać na efekt końcowy. A kapcie są powalające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam dzierganie serwet :) i polecam wzory Pani Duchrow

      Usuń
  9. Mi też kapciuszki się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D jak je zobaczyłam na ravelry to właściwie od razu usiadłam i zaczęłam dziergać :)

      Usuń